Ostatnio zobaczyłam zdjęcia makijażu z pokazu Chanel Haute Couture SS 2014 i oszalałam. Makijaż był cudowny, niesamowity, nie mogłam się napatrzeć na zdjęcia! Co tam kreacje, to makijaż przykuł moją uwagę. Pomysł genialny w swojej prostocie, dlatego pokombinowałam trochę i postarałam się przełożyć koncepcję na coś nadającego się na co dzień, a sprawy wcale nie ułatwia ten piękny brokat na dolnej powiece.
Sam pomysł opiera się na mocnej, graficznej, czarnej kresce skontrastowanej z holograficznym brokatem na dolnej powiece. Brwi pozostają zaznaczone, ale nie wybijają się na tle całości. Cera jasna, matowa, usta naturalne. Taką modę to ja rozumiem!
Moja wersja nadaje się na jakąś imprezę, może babski wieczór, raczej nie do pracy czy po bułki do sklepu, ale to chyba oczywiste ze względu na sporą ilość brokatu. Jesteście ciekawe, jak wykonałam codzienną wersję makijażu Chanel? Zapraszam!

