Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depilacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depilacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2013

Nogi jak u Wenus?

Właściwie mamy już lato, a wakacyjne wyjazdy zbliżają się wielkimi krokami. Nie wiem jak Wy, ale ja w tym okresie mam bzika na punkcie moich nóg - muszą być gładkie i bardzo nie lubię szybko odrastających włosków, zwłaszcza w okolicy kostek. Dlatego chciałam przetestować maszynki, które teoretycznie powinny być lepsze w działaniu niż te, które kupuję zazwyczaj (nota bene też Gillette). Venus ProSkin kosztowały mnie ok. 25 zł. Czy było warto?




W opakowaniu - bardzo twardym, powiedziałabym nawet, że prawie kuloodpornym (nie widzę powodu) - znajdują się 2 jednorazowe maszynki. Swoją drogą: czy ktokolwiek używa takich maszynek tylko jeden raz? Nawet jakbym była nie wiadomo jak bogata, uważałabym, że to marnotrawstwo ;)
Maszynki bardzo ładnie pachną, a właściwie jest to zapach pasków żelu, które mają ułatwiać depilację, nawilżając jednocześnie naszą skórę. Maszynki mają trzy ostrza, a główka jest ruchoma, dzięki temu golenie jest przyjemniejsze i trudniej o zacięcia.




Muszę przyznać, że żelowe paski naprawdę działają - świetny pomysł na wyjazd, nie trzeba brać ze sobą pianki do depilacji. Niestety, gdy paski trochę się zużyją, nie suną już po skórze razem z maszynką i ich działanie nie jest odczuwalne. Mimo wszystko maszynka jest bardzo dobra - mogę ją polecić z czystym sumieniem. Na razie jednak nie kupię ich ponownie, ponieważ chcę wypróbować depilator, który rzekomo ma depilować bezboleśnie. Jak będzie naprawdę - dam Wam znać :)


Jestem ciekawa, jakie jest Wasze podejście do maszynek jednorazowych i jakie sposoby depilacji uważacie za najlepsze :)


peace&love,
Rebellious lady

wtorek, 23 sierpnia 2011

Depilacja idealna

Depilacja to dla nas, kobiet, chleb powszedni. Wykonujemy ją często, czasami nawet codziennie. Nogi, pachy, bikini, czasem inne miejsca. Nigdy jakoś się nad tym nie zastanawiałam, jednak ostatnio byłam do tego zmuszona. Dlaczego? Zazwyczaj wykonuję depilację za pomocą maszynki jednorazowej, którą nota bene używam około dwa tygodnie (w zależności od jakości). Lecz mimo tego, że maszynka była nowa i dobrej firmy (Gillette), dostałam uczulenia - wysypki. Próbowałam zmienić firmę, nawet kupić droższe maszynki, jednak po każdej depilacji miałam ten sam problem. W końcu doszłam do wniosku, że nie samą maszynką żyje człowiek i czas spróbować czegoś innego.



nie, to nie moje nóżki, zdjęcie z internetu ;)



Zaczęłam zagłębiać się w temacie: jakie sposoby depilacji są dostępne na rynku? Po krótkim researchu wywnioskowałam, że mamy do wyboru:
- maszynki jednorazowe
- wosk
- depilacja cukrowa
- depilatory
- laser


Od razu odpada laser, bo to kosztowna zabawa. Maszynki też nie wchodzą w rachubę, bo mnie uczuliły. Wosk podobno nie jest skuteczny, nie wyrywa wszystkich włosów. Depilacja cukrowa raczej mnie nie interesuje, więc zostaje depilator. Choć podobno bardzo boli i czasami wrastają włoski, chcę spróbować. Dopóki się nie przekonam, nie będę wiedziała ;)

A Wy jaką metodę stosujecie? Jestem bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że mi pomożecie :)



peace&love,
Rebellious lady