Stałe czytelniczki bloga wiedzą, że często pokazuję różne lakiery do paznokci. Ale kolor to nie wszystko, warto przyjrzeć się paznokciom ze względu na stan "zdrowia" i ich kształt. Niedługo pojawi się porównanie odżywek, więc dziś będzie o małym pomocniku, który jest niezbędny wszelkim maniaczkom malowania paznokci.
Pilnik z Essence jest moim ulubionym narzędziem do skracania i nadawania kształtu paznokciom. Kosztuje naprawdę niewiele (ok. 10 zł), a 6 różnych kroków pozwala na odpowiednie wypolerowanie i przypiłowanie płytki. Pilnik wykonany jest z papieru, więc nie szkodzi paznokciom. Nie używajcie metalowych pilników! Sprawiają, że płyta rozwarstwia się i haczy, nie polecam. Ten jest ideałem, nie zamienię go na żaden inny. Jeśli się zużyje, na pewno kupię kolejny.
A Wy czym nadajecie kształt paznokciom? Może wolicie obcinaczki?
PS Przepraszam, że ostatnio nie pojawiło się nic konstruktywnego, ale obiecuję, że już niedługo będzie dużo i na temat ;)
peace&love,
Rebellious lady