Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2000 Calorie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2000 Calorie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 stycznia 2013

Step by step: Brown smokey

Witam moje czytelniczki w 2013 roku! Dla mnie 13 jest bardzo szczęśliwą liczbą, więc mocno wierzę, że ten rok będzie jednym z lepszych. W związku z tym przykładam się do moich noworocznych postanowień i na początek przygotowałam dla Was step by step z makijażem!

Pod moim ostatnim instruktarzem pojawiły się głosy, że makijaż wcale nie jest szybki, jeśli trzeba narysować kreskę... Szczerze mówiąc, nie pomyślałam o tym, bo kreskę maluję codziennie i mam w tym wprawę. Dlatego dzisiejszy makijaż będzie łatwy do wykonania również dla osób, które kreski nie umieją malować. Postanowiłam zrobić szybkie smoky eye w brązach - proste i przyjemne dla tych, którzy nie okiełznali jeszcze tajnych mocy makijażu ;) Do fanek bardziej wymyślnych i kolorowych makijaży - spokojnie, już niedługo będzie też coś bardziej szalonego!




Koniec gadania, czas na step by step - zapraszam!


Jak zawsze przygotowuję oko do makijażu: nakładam bazę (Stay On Base firmy Hean), oraz przyciemniam brwi brązowym cieniem (Inglot 363 Matte), a następnie układam je bezbarwną odżywką (Miss Sporty, Just Clear Mascara). 





Na całą powiekę nakładam karmelowy, matowy cień (Inglot 357 Matte) i rozcieram go aż do zewnętrznego kącika.





Następnie podkreślam załamanie powieki i dolną powiekę ciemnym matem (tym samym, co brwi, czyli Inglot 363 Matte).




Nakładam czarny cień (z paletki Sleek) wzdłuż linii rzęs - nie musi być bardzo dokładnie, bo rozcieram go pędzelkiem kulkowym (np. Essence). Linię wodną maluję czarną kredką (Catrice).





Tuszuję rzęsy (Max Factor 2000 Calorie) i przyklejam kępkę sztucznych w zewnętrznym kąciku oka. Voila!






Przepraszam, że niektóre zdjęcia są trochę rozmazane, ale miałam problem z oświetleniem. Mam nadzieję, że moja propozycja spodobała się Wam i przede wszystkim przydała się dziewczynom stawiającym pierwsze kroki w makijażu :)


peace&love,
Rebellious lady

środa, 14 listopada 2012

Kalorie dla rzęs

Miałam różne tusze do rzęs - od najtańszych typu Essence Multi Action, aż po te droższe, np. L'Oreal Telescopic (najlepszy pod słońcem, mój ulubieniec). Często je zmieniam, bo chętnie poznaję nowości i odkrywam perełki, ale czasem lubię wrócić do klasyków. Należy do nich m.in. Max Factor 2000 Calorie. Jesteście ciekawe, co o nim sądzę? Zapraszam do lektury.

Tusz ma standardowe opakowanie, na którym znajdziemy informacje o pojemności (6 ml), okresie przydatności (6 miesięcy), producencie i dystrybutorze. Mój egzemplarz jest w wersji wodoodpornej i odcieniu Rich Black.




Szczoteczka jest klasyczna, z włosia - nie silikonowa, jak w większości nowych propozycji średnio drogich marek. Nakłada produkt równomiernie, choć nie od razu chwyta wszystkie rzęsy, ale po kilku użyciach będziemy wiedziały, jak nią manewrować.

Co do konsystencji, to świeżo po otwarciu jest dość rzadka, najlepiej zaczyna działać po przeleżeniu ok. miesiąca. Nie jest to dla mnie wielkim problemem, ponieważ nowy tusz kupuję, gdy zaczyna mi się kończyć stary, a nie w chwili, gdy wyrzucam zużyte już opakowanie.

I najważniejsze - czy tusz jest naprawdę wodoodporny? Jeśli złapie nas deszcz, nie będziemy wyglądały jak pandy, ale nie nazwałabym tego wodoodpornością... Mimo tego dobrze trzyma się przez cały dzień (ok. 10 h), czasami parę kropek odbije się na dolnej powiece, jeżeli nie przypudrujemy korektora pod oczy.

Jeszcze jedno: tusz prawie nie ma zapachu. Wiem, że nie jest to szczególnie ważne, ale nie lubię używać śmierdzących produktów.

Podsumowując, jest to dobry i godny polecenia kosmetyk, mimo że nie jest ideałem. Jestem pewna, że jeśli dorwę go na promocji, kupię go ponownie.

Jakie są Wasze ulubione tusze? Jestem bardzo ciekawa, co mi polecicie, ponieważ szukam tańszego odpowiednika L'Oreal Telescopic :)


PS Od niedawna możecie czytać moje artykuły na portalu obcas.pl - serdecznie zapraszam!

peace&love,
Rebellious lady