Halloween już za dwa tygodnie, macie pomysły na tegoroczne przebrania i makijaże? Dziś przygotowałam dla Was pięć różnych zdobień paznokci nawiązujących do Halloween, które na pewno zrobią wrażenie, bez znaczenia, czy jesteście początkujące w malowaniu wzorków, czy zjadłyście już na tym zęby. Wzory ułożyłam w kolejności od najłatwiejszego do najtrudniejszego, ale wbrew pozorom wszystkie są proste, jak to zwykle u mnie. Żaden ze wzorów nie wymaga żadnych specjalistycznych przyrządów, jedynie konkretnych kolorów lakierów, ewentualnie czegoś z Waszej... kuchni. Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą step by step. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą step by step. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 października 2014
piątek, 7 lutego 2014
Naturalne brwi w 3 krokach
Często dostaję komplementy dotyczące moich brwi, co zresztą na pierwszy rzut oka wydaje się dość dziwne. Jednak kiedy dłużej się nad tym zastanowić, brwi są bardzo ważną częścią twarzy i jednym z głównych elementów mimiki, dlatego często zwracamy na nie uwagę, nawet nieświadomie. My, kobiety, mamy trochę ułatwione zadanie, bo możemy je poprawić za pomocą makijażu. Poprawić to słowo-klucz, bo nie raz widywałam już dziewczyny z brwiami od szklanki, które od zawsze były dla mnie zagadką i chyba już na zawsze nią pozostaną... W każdym razie, aby takich brwi było mniej na ulicach i po prostu dlatego, że mnie prosiłyście, postanowiłam stworzyć posta o tym, jak ja podkreślam moje brwi. Zmieściłam się w 3 krokach, więc trudno nie będzie.
Zacznę od tego, czym maluję brwi. Nic wymyślnego - najbardziej lubię używać ściętego pędzelka od Essence (więcej o nim i innych moich ulubionych pędzlach przeczytacie tutaj) oraz matowego cienia Inglot 363, czy ciemnego, zimnego brązu. Uważam, że cień wygląda najnaturalniej i można go odpowiednio rozetrzeć. Nigdy nie byłam fanką kredek do brwi, kojarzą mi się ze wspomnianymi wcześniej brwiami od szklanki...
Przechodząc do rzeczy, oto mój sposób na brwi w trzech krokach:
1) Rysuję delikatną kreskę będącą podstawą brwi, która sięga mniej więcej połowy całości. Dzięki temu brew jest wyraźniejsza i ma konkretny kształt.
2) Rozcieram kreskę w górę w taki sposób, żeby początek brwi przypominał zaokrąglony kwadrat. Staram się jednak nie nadawać bardzo ostrego kształtu i unikam ostrych linii. Dzięki temu brwi wyglądają naturalnie mimo makijażu.
3) Zajmuję się drugą połówką brwi - delikatnie zaznaczam końcówkę i jej staram się nie rozcierać, ponieważ mogłoby to zaowocować komicznym efektem.
Całość zajmuje mi może ze trzy minuty, a za to twarz zyskuje na wyrazistości, nie wyglądając przy tym sztucznie. Na koniec dwie mini porady, które wpadły mi do głowy: po pierwsze, dopasuj cień do swojego typu urody. W doświadczenia wiem, że najlepiej prezentują się zimne, brudne kolory. Po drugie, naucz się swojego kształtu brwi i nie zmieniaj go za wszelką cenę. Celem jest podkreślenie urody, a nie jej zamaskowanie :)
peace&love,
Rebellious lady
sobota, 31 sierpnia 2013
Step by step: Futurystyczna pin-up
Od dawna chciałam pobawić się trochę eyelinerem i namalować coś bardziej niecodziennego niż zwykle. Ostatecznie makijaż przypomina mi w jakiś sposób futurystyczną wersję makijażu pin-up, ale nazwijcie go sobie jak chcecie :) Nie wymaga wielu kosmetyków, jedynie dokładności. Dzięki niepomalowanej części powieki makijaż pięknie podkreśla rzęsy. Może nie jest to propozycja na co dzień, ale na jakąś specjalną okazję - czemu nie ;)
Czas na step by step!
1. Najpierw należy dobrze przygotować oko, żeby eyeliner się nie rozmazywał. Ponieważ skończyła mi się baza pod cienie, użyłam korektora, a następnie zabezpieczyłam go sypkim pudrem. Brwi podkreśliłam ciemnym brązem z Inglota 363.
2. Tuż przy linii rzęs maluję cienką linię eyelinerem (użyłam Rimmel Waterproof Gel Eyeliner).
3. Rysuję szkic górnej kreski - ważne, żeby wziąć pod uwagę zagięcie powieki.
4. Poprawiam szkic.
5. Podkreślam dolną powiekę i idąc w stronę brwi tworzę jaskółkę.
6. Tuszuję rzęsy oraz przyklejam kępki sztucznych w zewnętrznym kąciku. Gotowe!
Mam nadzieję, że choć makijaż jest niecodzienny, to przypadł Wam do gustu :)
Zdałam sobie sprawę, że ostatnio przygotowuję dla Was bardzo mało makijaży, dlatego mam pytanie - czy jest jakiś kolor, którego nie umiecie użyć w makijażu lub chciałybyście zobaczyć na moim oku? Jestem otwarta na Wasze propozycje i na pewno postaram się coś takiego zmalować!
peace&love,
Rebellious lady
wtorek, 23 lipca 2013
Step by step: Pawie oko
Dziś przygotowałam dla Was szybki makijaż step by step. Wpadłam na pomysł, że skoro makijaż nie jest bardzo skomplikowany, to kroki przedstawię za pomocą gifu :) Mam nadzieję, że wynik końcowy się Wam spodoba!
Do makijażu użyłam barw nawiązujących do pawiego oka, bardzo lubię takie połączenie kolorów. Przyznam szczerze, że dzięki drobinkom i mieniącemu się cieniowi na środkowej części ruchomej powieki o wiele lepiej wygląda na żywo :)
A oto i gif :)
Do wykonania makijażu użyłam cieni Kobo, Inglot i Lily Lolo, dwóch eyelinerów: czernego Rimmel i różowego p2, bazy Hean i tuszu p2, o którym mogłyście przeczytać w ostatnim poście :)
peace&love,
Rebellious lady
czwartek, 11 kwietnia 2013
Step by step: Drapieżny fiolet
Dziś mam dla Was propozycję makijażu na imprezę z wykorzystaniem mieniącego się fioletu i szarości - przydymione oko bez podkreślania go grubą, mocną kreską (idealne rozwiązanie dla tych z Was, które nie poskromiły jeszcze pędzelka do eyelinera) :) Do tego lekkie rozświetlenie w wewnętrznym kąciku dla zachowania równowagi i optycznego powiększenia oczu. Jesteście zainteresowane? W takim razie łapcie za pędzle i lecimy :)
1. Najpierw należy przygotować oko, więc zakrywam cienie pod oczami (Pharmaceris F, 01 Ivory), podkreślam brwi matowym brązem (Inglot 363 Matte) i układam je bezbarwnym żelem (Miss Sporty, Just Clear Mascara). Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie (Hean, Stay On Base).
2. Wewnętrzny kącik podkreślam mieniącą się szarością (Lily Lolo Mistycal), tworząc kształt litery V. Nie musi być bardzo dokładnie, ponieważ później będzie on roztarty, ale ważne, by zachować właśnie taki kształt.
3. Na środek powieki nakładam fiolet z drobinkami (Lily Lolo Deep Purple), a wewnętrzny kącik (również na dole) zaznaczam białym, perłowym cieniem (Lily Lolo Orchid). Staram się połączyć cienie ze sobą.
4. Linię rzęs podkreślam czarnym cieniem - nakładam do pędzelkiem do linera, ale delikatnie go rozcieram. Na dolną powiekę nakładam pomieszany czarny i szary cień, które rozcieram na całej długości (oprócz kącika, gdzie jest biel). Rozcieram również szary cień i wyciągam do w stronę brwi.
5. Nie pozostaje nic innego, jak wytuszować rzęsy (Volume Million Lashes od L'Oreal). Dla bardziej dramatycznego efektu dodałam kępkę sztucznych rzęs w zewnętrznym kąciku. Dla większego podkreślenia oka można dodać czarną kredkę na linię wodną, ale to optycznie zamyka oko, więc jest to opcja dla dziewczyn o dużych oczach :)
Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu i taki makijaż zagości na Waszych oczach. Przyznam szczerze, że miałam ochotę zmalować coś bardziej kolorowego i energicznego, ale niestety pogoda za oknem do tego nie nastraja. Cóż, miejmy nadzieję, że niedługo się to zmieni :)
peace&love,
Rebellious lady
poniedziałek, 11 marca 2013
Step by step: Zielono mi!
Wreszcie minął mi depresyjny okres, gdzie nic mi się nie chciało i wszystko było nie tak. Z nadejściem słońca wstąpiła we mnie nowa energia i po prostu tryskam radością. I choć po za oknem znów jest śnieg, to i tak w głowie mi wiosna :)
Dlatego tworząc dla Was kolejny step by step sięgnęłam po zielenie, które moim zdaniem pięknie wyglądają przy brązowej tęczówce. Ale tak naprawdę zieleń jest dla każdego, wystarczy dobrać odpowiedni odcień. Oto moja propozycja wiosennego makijażu, mam nadzieję, że się Wam spodoba :)
No to zaczynamy!
1. Najpierw to, co zwykle, czyli podkreślam brwi brązowym cieniem i utrwalam je odżywką. Następnie nakładam bazę pod cienie i korektor pod oczy.
2. Na całą powiekę aplikuję jasny, matowy cień. Załamanie powieki podkreślam karmelowym, również matowym cieniem. Następnie rysuję kreskę zielonym eyelinerem (może być kredka, a nawet zwykły cień).
3. Na dolnej powiece robię cieniowanie: przy zewnętrznym kąciku nakładam najciemniejszy cień, przy wewnętrznym najjaśniejszy. Kolory rozcieram tak, żeby nie było widać wyraźnej granicy między odcieniami.
4. Tuszuję rzęsy i gotowe!
Ostatnio bardzo często podkreślam dolną powiekę jakimś kolorem, dodaje to trochę energii do makijażu :)
peace&love,
Rebellious lady
sobota, 5 stycznia 2013
Step by step: Brown smokey
Witam moje czytelniczki w 2013 roku! Dla mnie 13 jest bardzo szczęśliwą liczbą, więc mocno wierzę, że ten rok będzie jednym z lepszych. W związku z tym przykładam się do moich noworocznych postanowień i na początek przygotowałam dla Was step by step z makijażem!
Pod moim ostatnim instruktarzem pojawiły się głosy, że makijaż wcale nie jest szybki, jeśli trzeba narysować kreskę... Szczerze mówiąc, nie pomyślałam o tym, bo kreskę maluję codziennie i mam w tym wprawę. Dlatego dzisiejszy makijaż będzie łatwy do wykonania również dla osób, które kreski nie umieją malować. Postanowiłam zrobić szybkie smoky eye w brązach - proste i przyjemne dla tych, którzy nie okiełznali jeszcze tajnych mocy makijażu ;) Do fanek bardziej wymyślnych i kolorowych makijaży - spokojnie, już niedługo będzie też coś bardziej szalonego!
Koniec gadania, czas na step by step - zapraszam!
Jak zawsze przygotowuję oko do makijażu: nakładam bazę (Stay On Base firmy Hean), oraz przyciemniam brwi brązowym cieniem (Inglot 363 Matte), a następnie układam je bezbarwną odżywką (Miss Sporty, Just Clear Mascara).
Na całą powiekę nakładam karmelowy, matowy cień (Inglot 357 Matte) i rozcieram go aż do zewnętrznego kącika.
Następnie podkreślam załamanie powieki i dolną powiekę ciemnym matem (tym samym, co brwi, czyli Inglot 363 Matte).
Nakładam czarny cień (z paletki Sleek) wzdłuż linii rzęs - nie musi być bardzo dokładnie, bo rozcieram go pędzelkiem kulkowym (np. Essence). Linię wodną maluję czarną kredką (Catrice).
Tuszuję rzęsy (Max Factor 2000 Calorie) i przyklejam kępkę sztucznych w zewnętrznym kąciku oka. Voila!
Przepraszam, że niektóre zdjęcia są trochę rozmazane, ale miałam problem z oświetleniem. Mam nadzieję, że moja propozycja spodobała się Wam i przede wszystkim przydała się dziewczynom stawiającym pierwsze kroki w makijażu :)
peace&love,
Rebellious lady
sobota, 8 grudnia 2012
Step by step: Natural beauty
Wiem, że dawno nic dla Was nie malowałam, ale niestety zdjęcia mogę robić tylko w weekendy i tylko gdy znajdę na to czas... Właśnie dlatego ostatnio pojawia się więcej recenzji niż postów makijażowo-kolorówkowych. W ten weekend udało mi się znaleźć dosłownie 15 minut, więc wpadłam na pomysł, by zmalować dla Was makijaż, który wykonuję często, gdy mam mało czasu (czytaj: gdy nie mogę się zwlec z łóżka i potem jak szalona robię wszystko, żeby się nie spóźnić). Taki make-up wygląda też dobrze na niewyspanych oczach (ręka w górę, kto ostatnio śpi po kilka godzin...). W skrócie: szybko, ładnie i naturalnie :)
No to lecimy od początku :)
Najpierw nakładam na twarz podkład i zakrywam cienie pod oczami (Pharmacers F, odcień Ivory). Następnie przyciemniam brwi ciemnym, matowym brązem (Inglot 363 Matte) i układam je za pomocą odżywki do brwi i rzęs (Miss Sporty, Just Clear Mascara). Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie (Hean, Stay On Base).
Wzdłuż linii załamania powieki rozcieram ciepły, karmelowy odcień brązu (Inglot 357 Matte). Na całą ruchomą powiekę nakładam matową kość słoniową (Inglot 353 Matte).
Następnie dolną powiekę podkreślam ciemnym, zimnym odcieniem brązu (Inglot 363 Matte). Aby otworzyć optycznie oko nakładam jasny cień w kremie na linię wodną (Essence Ballerina Backstage, 01 Dance the Swan Lake) - niestety aparat tego nie wychwycił...
Teraz wystarczy narysować kreskę (Catrice Gel Eye Liner) i wytuszować rzęsy (Max Factor 2000 Calorie). Gotowe!
Oczywiście w wersji na leniwca totalnego kreska występuje u mnie bez jaskółki ;)
Jak zawsze mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu. A ja już zacieram łapki, bo nadchodzi okres świąteczno-sylwestrowy, milion makijaży mam już w głowie... Oby starczyło mi czasu, aby kilka pomysłów dla Was zrealizować!
PS Ostatnio u mnie praca wre, więc nie zawsze mam czas na bloga, ale przypominam, że możecie mnie śledzić na Twitterze (tam bywam najczęściej), ostatnio również na MakeUp Bee (tam jestem czasami) oraz na Instagramie (tam bywam najrzadziej) :P
peace&love,
Rebellious lady
środa, 1 sierpnia 2012
Step by step: Pink & Orange
Przygotowałam dla Was step by step z makijażem w ciepłych odcieniach, aby podkręcić trochę temperaturę, bo mimo tego, że mamy lato, za oknem (przynajmniej moim) wysokich temperatur nie widziałam od tygodnia. Tak więc wymalowałam coś w letnich kolorach, które mam nadzieję przyniosą mi trochę więcej słońca :)
1. Jak zawsze przygotowuję oko do makijażu: przyciemniam brwi ciemnym brązem, nakładam bazę pod cienie. Następnie używam białego cienia w kremie, który podbije kolor cieni.
2. W wewnętrznym kąciku oka do połowy powieki nakładam soczysty, perłowy odcień pomarańczy.
3. Na resztę ruchomej powieki nakładam kolejny cień, tym razem różowy (również perłowy z drobinkami). Cienie łączę ze sobą, rozcierając.
4. Zewnętrzny kącik i dolną powiekę podkreślam matowym fioletem, dla wyrównania błysku na oku. Staram się, żeby makijaż miał kształt odwróconego V. Fiolet mocno rozcieram.
5. Czarnym eyelinerem maluję kreskę zakończoną jaskółką. Biały cień w kremie, który używałam na początku, nakładam za pomocą pędzelka na linię wodną, optycznie otwierając oko.
6.Tuszuję rzęsy i gotowe!
Jestem bardzo ciekawa, czy lubicie takie połączenie kolorów i czy moja propozycja przypadła Wam do gustu!
Tradycyjnie już nie wypisuję kosmetyków, których używałam, więc jeśli jesteście ciekawe - pytajcie w komentarzach.
peace&love,
Rebellious lady
czwartek, 28 czerwca 2012
Step by step: Electric blue
Dziś obiecany step by step z wykorzystaniem szarości - dodałam do tego trochę mięty i niebieskiego, wyszło ciekawe połączenie. Jesteście zainteresowane? To zapraszam!
1. Na początek przygotowuję oko - nakładam bazę, przyciemniam brwi brązem. Następnie nakładam jasnoszary cień na ruchomą powiekę, zostawiając jedynie wewnętrzny kącik.
2. Następnie nakładam miętowy cień w wewnętrznym kąciku.
3. W zewnętrzny kącik dodaję ciemniejszej szarości oraz trochę czarnego, aby optycznie uwydatnić oczy. Szarym cieniem podkreślam również dolną powiekę.
4. Za pomocą cienia na mokro rysuję niebieską kreskę zakończoną jaskółką. Dolną linię wodną podkreślam czarną kredką.
5. Tuszuję rzęsy i gotowe (możecie również użyć sztucznych)!
Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu :)
Nie pisałam jakich kosmetyków używałam, więc jeśli chcecie, pytajcie w komentarzach.
peace&love,
Rebellious lady
Subskrybuj:
Posty (Atom)

