Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

Moja wakacyjna kosmetyczka

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju wpisy na blogach i filmy na Youtube o tematyce wakacyjnej. Obojętnie, czy są to propozycje makijażu, stroje dnia czy relacje z wyjazdów, po prostu uwielbiam w nich to, że są przesiąknięte słońcem, pozytywną energią i wakacyjną atmosferą. Dlatego też postanowiłam stworzyć typowo letni post, więc pokażę Wam moją wakacyjną kosmetyczkę.



niedziela, 12 stycznia 2014

Szminka w kredce

Od kiedy na rynek weszły produkty, które łączą konsystencję balsamu do ust i intensywny kolor szminki, chciałam coś takiego mieć. Po jakimś czasie tego typu kosmetyki zostały wprowadzone nie tylko przez drogie marki jak Clinique, ale także przez te drogeryjne jak Astor. Cena jak najbardziej sprzyja kupowaniu, więc szminka w kredce wylądowała w mojej kosmetyczce.




Soft Sensation Lipcolor Butter w odcieniu 011 Feeling Feline to najbardziej różowy z odcieni proponowanych przez Astor. Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu w kolorze pasującym do zawartości. Kredkę można wykręcać za pomocą złotej końcówki. Niestety, przez noszenie go w torebce, wszystkie napisy się starły. Szkoda.

Zawartość jest naprawdę godna uwagi. Kolor jest naprawdę intensywny, jak w dobrze napigmentowanej szmince, a aplikacja jest naprawdę przyjemna. Na ustach odnosi się takie samo wrażenie, jakby były pomalowane jedynie balsamem. Produkt nie wysusza ust, ale warto sprawdzić, czy nie ma suchych skórek, bo mogą być widoczne po pomalowaniu (jak właściwie w przypadku każdego koloryzującego produktu do ust). Wytrzymuje około godziny w stanie takim, jak po aplikacji, później blednie i traci połysk, mimo to ściera się dość równomiernie. Nawet gdy usta będą na nowo suche, wargi będą nadal ciemniejszego koloru.





Muszę przyznać, że naprawdę lubię ten wynalazek i mam teraz opory przed "suchymi" szminkami :) Z drugiej strony nie polecam go fankom matowych ust, bo kredka dość mocno błyszczy (ale nie ma w sobie drobinek). Watro wypróbować testery, są w każdej Naturze i Rossmanie. Cena tego produktu to około 25 złotych, ale jest bardzo wydajny, więc nie jest wygórowana.

Jakie inne produkty tego typu polecacie? Być może skuszę się na coś z Waszych propozycji :)


peace&love,
Rebellious lady


piątek, 23 sierpnia 2013

Zakupy + prezenty

Dziś post z moimi ostatnimi zakupami - dodaję, żebyście wiedziały, co w najbliższym czasie będę testować :) Na koniec mały bonus, czyli prezenty, które dostałam od mojej siostry z Rosji.





Rzęsy i pędzelek do cieniowania kupiłam w Naturze, obydwie rzeczy są nieznanej mi wcześniej firmy AnnCo. Zależało mi na kupieniu tanich kępek, żebym mogła wykorzystać je w makijażach na bloga i na specjalne okazje. Pędzelek wydał mi się całkiem przyjazny jak na tak niską cenę (mniej niż 10 zł), a że cierpię na brak pędzli, długo się nad nim nie zastanawiałam. Jak na razie sprawuje się zaskakująco dobrze, rzęs jeszcze nie testowałam, ponieważ nie mam kleju. I tu pojawia się pytanie do Was - czy oprócz kleju Duo znacie inny, może tańszy? 





Kolejnym zakupem była kredka do ust od Astor. Bardzo podoba mi się połączenie szminki z balsamem, w dodatku zamknięte w wygodnej, wykręcanej kredce. Jedyne, co stało mi na drodze do jej kupna to odcień, ponieważ nie mogłam się zdecydować, który wybrać :) Wybór padł na 011 Feeling Feline, czyli najbardziej różowy ze wszystkich dostępnych. 






Ostatnim zakupem była pianka w spray'u od got2be. Bardzo lubię tą markę, kojarzy mi się rockowo i profesjonalnie ;) Wybrałam ten produkt, bo ostatnio staram się myć włosy rano, przez co muszę je suszyć suszarką, a to sprawia, że moje naturalnie kręcone włosy się puszą. Czy ten produkt to powstrzyma? Zobaczymy.





Czas na prezenty - małe, ale cieszą :) Zestaw do paznokci z pęsetą w matrioszki oraz guma o smaku szarlotki i sernika na zimno. Nawet w Rosji takie mają, u nas pewnie będą za pięć lat ;)





Przyznam się Wam, że mam mnóstwo nowych postów w głowie, ale ostatnio nie wyrabiam się, żeby je urzeczywistnić... Zobaczę, co da się zrobić!


peace&love,
Rebellious lady