Zakochałam się w nim od pierwszego wąchnięcia, choć tak na prawdę w moim koszyku wylądował zupełnie przypadkowo. Czekolado i kawoholicy, czytajcie uważnie - coś dla Was!
Kawowy suflet do ciała od Farmony z serii Sweet Secret to mój drugi kosmetyk tego typu. Pamiętam, że czekoladowe masło do ciała (o którym możecie poczytać TU) zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Identycznie było z tym produktem. Niska cena, praktyczne pudełko, folia ochronna, a przede wszystkim NIESAMOWITY zapach! Bardzo słodki, kawowo-czekoladowy. Aż mam ochotę go zjeść!
Jednak w odróżnieniu do masła, ma on o wiele lżejszą konsystencję, sufletu właśnie. Szybko się wchłania, a zapach pozostaje do rana (przynajmniej ja ubierając się rano jeszcze go czuję). Cieszę się, że przypomniałam sobie o tych nieziemsko pachnących cudach, zapewne będą mi towarzyszyć całą jesień i zimę w różnych wersjach zapachowych.
A czy Wy macie swoje ulubione kosmetyki do ciała na jesień i zimę? Jestem bardzo ciekawa Waszych propozycji!
peace&love,
Rebellious lady
