wtorek, 2 września 2014

Co jest w moim plecaku? | Back to school week

Trwa Back to school week - jeśli nie macie pojęcia, o co chodzi, wszystko wyjaśniam tutaj. Dziś post dotyczący zawartości mojego plecaka, czyli szkolna wersja popularnego tagu "Co jest w mojej torebce?" :)




Uważam, że plecaki są niezwykle poręczne, no i mieszczą o wiele więcej niż torebka, także nawet jeśli szkoła to dla Was tylko mgliste wspomnienia, to i tak warto poświęcić im trochę uwagi! Mój plecak przeżył sporo - był targany na wszystkie możliwe sposoby, wytrzymał kilka przeprowadzek, podróż do Anglii i Bułgarii (spakowałam się do niego na dwa tygodnie!). W związku z tym całkiem mocno widać na nim ślady użytkowania, ale myślę, że na swój sposób taki plecak wygląda lepiej niż świeżo kupiony. Wiążą się z nim historie i wspomnienia :)




W sprawach noszenia ze sobą różnych rzeczy jestem minimalistką, bo najzwyczajniej w świecie im więcej noszę, tym cięższy jest plecak i nie chce mi się tego targać ze sobą. Oprócz podstawowych rzeczy tj. książki, notatki itp. noszę dość mało. Nie poprawiam makijażu w ciągu dnia, nie widzę potrzeby. Mam za to ze sobą balsam do ust, w tym przypadku jest to Carmex, ale nie ma to większego znaczenia. Ważne, żeby był pod ręką. Druga rzecz, od której chyba powinnam zacząć, to telefon. Jestem wybitnie uzależniona od mojego iPhona i mam w nim wszystko: kalendarz, przypomnienia, plany, notatki, nie mówiąc już o aplikacjach internetowych... Oczywiście nie zachęcam do używania telefonów na lekcjach czy wykładach, po prostu zawsze muszę go mieć przy sobie. A skoro już o notatkach mowa, zawsze ze mną jest mój notatnik/brudnopis, w którym jest wszystko. Bo czasem łatwiej jest coś zapisać lub zaplanować na papierze. Wiem, że może to głupio zabrzmieć, ale długo szukałam długopisów, które będą pisać miękko i będą wygodne. Jeśli znacie ten problem, z mojej strony mogę Wam polecić długopisy Paper Mate, które nie dość, że są stosunkowo tanie, to naprawdę ułatwiają szybkie robienie notatek. 

Oprócz tego mam ze sobą portfel (chyba jak każdy) i słuchawki, które umilają ewentualną drogę w tramwaju/autobusie/jak idę piechotą. Staram się pić dużo wody, w czym pomaga mi butelka z filtrem Bobble - mam ją już ponad rok i jestem z niej bardzo zadowolona. Do tego gumka do włosów (zawsze przydatna, zwłaszcza przy takiej długości włosów jak moja), krem do rąk (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym), a także krople do oczu (kto nosi soczewki, ten rozumie :P). Ostatnią rzeczą jest guma do żucia, coś niezbędnego, co zawsze mam przy sobie. A jeśli akurat nie mam, to zabieram przyjaciołom :)

To tyle - niedużo, ale raczej optymalnie. A co Wy trzymacie w swoich plecakach lub torebkach?



peace&love,
Rebellious lady


9 komentarzy:

  1. U mnie w torebce istne pobojowisko. Plecakom nie ufam, nie czuję się z nimi bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno są bezpieczniejsze niż torebki :)

      Usuń
  2. U mnie zawsze w placku było wszystko i nic :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Podejrzewam, że gdybym teraz zaczęła przeglądać zawartość swojej torebki, to znalazłabym tam nawet piasek znad morza... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to bardzo dobrze, gorzej jeśli piasek dostanie się do gumy do żucia... :D

      Usuń
  4. Moja torebka to szkoły to był chaos po prostu. Mam nadzieję, że teraz na studiach się trochę poprawię :) Przynajmniej nikt nie będzie się czepiał zeszytów już, zawsze jakiś plus...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chaos robi się sam, znam to z doświadczenia :)

      Usuń
  5. Oj, to prawda bałagan i chaos w torebce robi się sam. My nie mamy na to żadnego wpływu :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)