sobota, 4 lutego 2012

Poszłam po olej do... włosów

Nie wiem, czy pamiętacie, ale jednym z moich postanowień noworocznych było poświęcenie większej uwagi włosom. Są bardzo, bardzo długie, a przez to narażone na uszkodzenia, elektryzowanie i rozdwojone końcówki. Na szczęście nie sprawiają mi wielu problemów, ale chciałabym zapobiec konieczności ich ścinania. Za bardzo je lubię :)

Ostatnio głośno jest o różnego rodzaju olejach - zarówno do twarzy, ciała, jak i włosów. Poszłam więc po olej do głowy i zakupiłam jeden z nich :) Zdecydowałam się na polecony przez wiele blogerek olejek z Alterry. Mój ma zapach granatu i awokado. Pierwotnie przeznaczony jest do ciała, ale używam go również do włosów. Jestem ciekawa efektów tej metody pielęgnacji, bo muszę przyznać, że wiążę z nim duże nadzieje.


Radzę Wam przyjrzeć się bliżej tym olejkom, ponieważ mają po prostu cudowny skład. Wszystkie półprodukty są naturalnymi olejami lub pochodzą z certyfikowanych organicznych upraw. Mój kosztował ok. 15 zł. Przypominam, że produkty Alterry możecie kupić w Rossmanie.

Miałyście styczność z tym olejkiem? A może używacie olejów w swojej pielęgnacji? Dajcie znać, bo jestem bardo ciekawa!


peace&love,
Rebellious lady

46 komentarzy:

  1. namiętnie używam, lada moment pojawi się u mnie jego recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno zajrzę do ciebie :)

      Usuń
  2. Mam w planach przyjrzenie się im podczas najbliższej wizyty w Rossmanie. Ciekawe co mi z tego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedlugo sie wybieram na wieksze zakupy za miasto, bo u mnie Rossmanna niestety nie ma i musze sobie kupic ten olejek, bo wszyscy tak go chwala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do niedawna tak miałam, na szczęście już mam Rossmana u siebie :)

      Usuń
  4. Kupiłam niedawno swój pierwszy olejek Alerry (limonka i oliwka) - póki co jestem zadowolona i czekam na pierwsze efekty :) Oczywiście stosuję do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. a w jaki sposob go aplikujesz na wlosy?? bo nie wiem jaka metoda jest najlepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek nakładam podczas kąpieli przed myciem głowy na mokre włosy. Potem wykonuję peeling, depilację itp. Po około 10 minutach zmywam go i normalnie myję włosy :)

      Usuń
    2. bardzo ciekawy sposób na olejowanie włosów, z pewnością o wiele łatwiejszy niż tradycyjny tj na całą noc. Muszę wypróbować :)

      Usuń
    3. Zdecydowanie - zwłaszcza pod względem higienicznym ;)

      Usuń
    4. dziękuję bardzo za odpowiedź:)

      Usuń
  6. W ostatnim wpisie napisałam o tym samym - kupiłam sobie olej Alterry. :-D Wszyscy ostatnio sięgają po niego, to się skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Poza tym chętnie zajrzę do ciebie :)

      Usuń
  7. ten olejek czeka u mnie w kolejce do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam - nawet jeśli nie do włosów, to do ciała :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podbije również moje serce :)

      Usuń
  10. muszę w końcu kupić:P ostatnio będąc w Rossmanie przyglądałam mu się intensywnie i odłożyłam na półkę:( głupia ja! tyle osób je zachwala, że muszę i ja spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, na pewno poczeka na ciebie na półce :P

      Usuń
  11. Mam z pomarańczą i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam tego z granatem przed myciem, a ostatnio też odrobinę na końcówki, gdy włosy schną i jestem nim zachwycona (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy włosy schną używam innego olejku - z Gliss Kur. Ten pewnie trochę obciążyłby mi włosy ;)

      Usuń
  13. Też kupiłam ten olejek. Uywałam go już kilka razy do włosów. Również i jednym z moich postanowień noworocznych było większe zadbanie o włosy.

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę go w końcu kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio oglądałam te oleje, ale w końcu się nie zdecydowałam :) choć pewnie niedługo po któryś z nich wrócę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. też byłam dzis w ross, ale ze nie były tańsze,
    to stwierdziłam ze doczekam promocji, mam kokosa i musze zużyc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jesteś zadowolona z kokosowego? Jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  17. Ja mam ten i ten z limonka i jestem zachwycona! Katowal swoje biedne wlosy prostownica przez jakies 6 lat i scinalam lekko za brode. Kiedy postanowilam zapuszczac odstawilam prostownice zupelnie, ale po 2 miesiacach koncowki doslownie sypaly sie przy dotknieciu :/ jak zaczelam uzywac tych olejkow, to juz po tygodniu koncowki mniej sie lamaly i rozdwajaly i z kazdym tygodniem jest coraz lepiej :)
    Klade je zazwyczaj po zajeciach, wieczorem myje glowe i w jeszcze mokre koncowki wcieram tak ze 2 krople ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi! :)

      Usuń
  18. Ja również mam ten i w wersji migdały i papaja, zapach tego drugiego jest obłędny. Używam je na całą długość włosów, stosuję od jakiś ponad dwóch tygodniach i widzę już pierwsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! Oby u mnie również się sprawdził :)

      Usuń
  19. mam ten sam co Ty i bardzo go lubię, włosy są po nim ładniejsze, a i skórę ładnie nawilża. Wcześniej używałam również rossmanowskiego różowego olejku i był równie dobry ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wolę używać go do włosów niż do ciała :)
      A różowego olejku nigdy nie próbowałam :)

      Usuń
  20. żałuję,że nie kupiłam gdy były w promocji po 9,90zł

    OdpowiedzUsuń
  21. Oho! Chyba się wybiorę do Rossmana! Cena przystępna i widzę po komentarzach, że jest zachwalany... Mam straszne problemy z włosami przez poznańska zchlorowaną wodę =/ Wczoraj kupiłam Gliss Kur'a - odżywkę w spreyu na końcowki i po pierwszej aplikacji byłam zachwycona, ponieważ zwykle takie cuda sprawiają, że moje włosy wydają się być przetłuszczne, a tu tego nie było. Dodatkowo dokupiłam szampon, ale muszę najpierw skończyć ziołowy z apteczki Babuni ^^. Mam zamiar napisać później jakąś recenzję... może dojdzie do niej także olej? =)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi niestety sprawił przykrą niespodziankę, tydzień było super a potem zaczęła mnie strasznie swędzieć skóra głowy :/ na pewno od niego bo żadnych innych zmian nie było.. musiałam odstawić, teraz przymierzam się do tego antycellulitowego, może ten mnie nie podrażni :/ dodam jeszcze, że ani amla, ani kokos mnie nie podrażniał..

    OdpowiedzUsuń
  23. moje olejowanie włosów zakończyłam po 3 razach. zaczęły mi wypadać garściami, wcześniej też wypadały ale nie aż tak:/

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam go do ciała,ślicznie pachnie i bardzo dobrze nawilża:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)