czwartek, 1 marca 2012

Czujesz miętę?

Ten lakier kupiłam podczas jednej z kosmetycznych akcji Biedronki. Wpadł mi w oko, a że nie miałam jeszcze żadnego miętowego odcienia, wylądował w mojej kolekcji. Mowa o Eveline Colour Instant 625.




1. Dostępność - 1 (sądzę, że znajdziecie go w mniejszych, niesieciowych drogeriach)
2. Cena - 1 (ok. 9 zł za 12 ml)
3. Kolor - 1 (ładna mięta, choć z mocną domieszką jasnego błękitu)
4. Aplikacja - 0 (lakier należy do bardzo rzadkich i lubi się rozlewać)
5. Pędzelek - 1 (zwyczajny, bez udziwnień)
6. Krycie - 0 (potrzeba 2 grubszych lub 3 cieńszych warstw do pełnego krycia)
7. Wysychanie - 1 (w normie)
8. Współpraca z innymi preparatami - 1 (bez zarzutów)
9. Trwałość - 1 (dwa, trzy dni bez odprysków)
10. Zmywanie - 1 (szybkie, łatwe i przyjemne)

Moja ocena: 8/10

Łączy mnie z nim prawdziwa love-hate relationship. Latem potrafiłam nosić go bite 2 tygodnie i nie mogłam się na niego napatrzeć. Za to przez ostatnich parę miesięcy miałam ochotę go wymienić, jakoś mi się odwidział... Za to teraz jak na niego patrzę, to chyba znów zaczynamy się lubić.
Na zdjęciu wyszedł dość niebiesko i kremowo, ale musicie mi wierzyć, że jest to mięta z lekkim shimmerem, który w magiczny sposób nie jest widoczny na paznokciach.
Jest to mój pierwszy lakier z Eveline, ale chyba również ostatni. Nie przekonał mnie na tyle, żebym kupiła inne sztuki. Mimo wszystko jestem pewna, że będzie świetnie wyglądał podczas słonecznych, wiosennych dni.


A Wy - znacie dobrze lakiery Eveline? A może polecacie inne kosmetyki tej firmy? Podzielcie się swoim zdaniem! :)


peace&love,
Rebellious lady


27 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ich pomadki Aqua coś tam :D Miałam z tej serii lakier taki beżowo-liliowo-szary. Kupiłam w Biedronce, był bardzo fajny ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie interesowałam się ich kolorówką, poza tym nie jestem szminkowym typem :P

      Usuń
  2. ładny lakier... Bardzo lubie ich lakiery i balsamy do ciała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba miałam kiedyś jakiś balsam z tej firmy, choć już nie kojarzę jaki ;)

      Usuń
  3. świetny kolor, w sam raz na wiosne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba dlatego rzuciłam go w kąt podczas jesieni i zimy...

      Usuń
  4. Też się wtedy połasiłam na lakier Eveline i jakoś do tej pory nie próbowałam ich nawet używać ^^" Kolor ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że stoją nieruszone? I samotne? Jak tak możesz! :D

      Usuń
  5. ja miałam do czynienia tylko z serią colour show, jeden lakier był beznadziejny, drugi OK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak jest, że jakość zależy od koloru :)

      Usuń
  6. Jeden z moich ulubionych kolorów na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten sam odcień, też mam mieszane uczucia. Jest ok, wygląda świetnie wiosną i latem (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy identyczne przemyślenia :)

      Usuń
  8. miałam, zgubiłam na wakacjach jest fajny na lato:)
    zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny i subtelny :) na wiosnę super

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny kolorek - w sam raz na wiosne :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię ten kolor, ale rzadko go używam- słaby jest dla mnie ten lakier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię czekać, aż 3 warstwy wyschną... Ale efekt jest tego wart :)

      Usuń
  12. Ostatnio odkryłam dużą kolekcję lakierów Eveline w Rossmanie, o których wcześniej nie miałam pojęcia (niestety przejezdnie, bo w moim Rossmanie ich nie ma :/). Piękne kolory! Ja kupiłam Eveline Mini Max, polecam, bo bardzo ładny kolor (różowy, niemalże naturalny), fajnie się aplikuje i ładnie wygląda. Kiedyś chcę spróbować tych dużych, ale w swoim czasie ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)