niedziela, 19 sierpnia 2012

Bliski ideału

Każda kobieta szuka swojego podkładu idealnego. Ja jeszcze takowego nie znalazłam, ale myślę, że jestem na tropie. Jednym z bliskich ideału jest Healthy Mix od Bourjois. Wiem, że w swoim czasie mówiło o nim wiele blogerek, ale chciałabym dodać swoje trzy grosze.



Na początek trochę spraw technicznych. Podkład zamknięty jest w plastikowym, lekkim opakowaniu z pompką, która ułatwia używanie produktu. Do tego pojemnik jest skonstruowany tak, aby zbierać cały produkt (denko się podnosi), dzięki temu możemy być pewne, że zużyjemy go do ostatniej kropelki. Za ok. 55-60 zł dostajemy 30 ml produktu. Dużo? Mało? Jak dla mnie nie jest to najniższa kwota, jednak udało mi się go upolować w promocji jakieś 2 miesiące temu - zaoszczędziłam 25 zł.

A teraz najważniejsze, czyli moja opinia. Uważam, że jest to naprawdę dobry produkt. Pierwsze, co pozytywnie mnie zaskoczyło, to piękny, owocowy zapach. Jak na podkład jest bardzo rzadki, ale przez to lekki i szybko się wchłania. Dobrze dopasowuje się do kolorytu cery, jednak dobrze jest sprawdzić najpierw tester, aby dobrać najodpowiedniejszy odcień z 8 dostępnych. Mój to 52 Vanilla, czyli drugi najjaśniejszy. Pasuje mi teraz, gdy jestem opalona i myślę, że będę go używać do jesieni, a podczas zimy wrócę do równie dobrego podkładu Pharmaceris F. 



Jednak zanim pobiegniecie do drogerii, chciałabym dodać, że nie przypadnie on wszystkim do gustu. Dlaczego? Po pierwsze, jego krycie określiłabym jako słabe do średniego. Tak więc fanki mocno kryjących podkładów mogłyby się zawieść. Po drugie daje efekt rozświetlenia, zdrowej skóry, który na pewno nie spodobałby się posiadaczkom cery tłustej. Poza tym przypudrowany na twarzy trzyma się ok. 6-8 h, co dla niektórych może być za krótko. Mimo wszystko nie przeszkadza mi to za bardzo i lubię go używać. Daję mu mocną czwórkę z plusem :)

Na pewno wiele z Was jest ciekawe, czy kupię go ponownie. Szczerze mówiąc, sama nie wiem. Jest to dobry produkt, wart polecenia, ale jego cena jest dość wysoka jak na moją kieszeń. Myślę, że jeśli uda mi się go upolować w promocji jeszcze raz, to na pewno się skuszę.


A jaki jest Wasz ulubiony podkład? Jestem bardzo ciekawa Waszych typów, ponieważ nadal nie mam swojego ideału.


peace&love,
Rebellious lady

28 komentarzy:

  1. ja się do niego ciągle przymierzam, ale jakoś mi nie po drodze :)
    ja latem się przerzucam na kremy tonujące, a zimą pokornie wracam do Revlona Colorstay'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się do niego długo przymierzałam, jakiś rok :D
      A kremy tonujące próbowałam, ale jeszcze żaden nie trafił w moje gusta.

      Usuń
  2. Wiesz co, mam ochotę na jakiś podkład z Bourjois, aktualnie mam Affinitone z MNY, też jest bardzo rzadki, ale mi to odpowiada, na lato w sam raz. Przydałoby się jednak lepsze krycie.

    Jeśli masz ochotę, zapraszam do mnie, dopiero zaczynam, ale liczy się dla mnie każda krytyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o krycie, to będzie Ci pasować, jeśli nie masz bardzo zaczerwienionej skóry i dużych niespodzianek. Affinitone nie używałam, ale wiem, że wiele dziewczyn go chwali :)

      Oczywiście, zajrzę :)

      Usuń
  3. mimo że mam bardzo tłustą cerę ten podkład akurat uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zaskoczenie, nie spodziewałabym się :P

      Usuń
  4. U mnie niestety się nie sprawdził ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, chyba jeszcze nie ma takiego kosmetyku, który pasowałby każdej kobiecie :(

      Usuń
  5. tak to jest dobry produkt, ja już zużyłam chyba 5 opakowań;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5? Ciekawe, czy ja też dobiję kiedyś takie liczby :P

      Usuń
  6. nie miałam, ale sądzę, że kiedyś się skuszę jak będzie jakaś dobra okazja cenowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanie często są obniżki na podkłady, musisz być czujna :P

      Usuń
  7. czytałam o nim bardzo dużo dobrego :) jednak ja osobiście wolę kremy tonujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to on jest właśnie trochę jak krem tonujący, nawilża i ma lekkie/średnie krycie :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy - nie to, że jej nie lubię, po prostu nie miałam okazji kupić :P

      Usuń
  9. W lecie używam byle jakich podkładów, na zimę zawsze wracam do Max Factora Lasting Finish, bo tylko odcień 100 jest w stanie dopasować się do mojej jasnej cery :) Mam też zamiar wypróbować wreszcie Revlon Colorstay, skoro tak go chwalą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również słyszałam o nim dużo dobrego, ale cena niestety nie jest najniższa...

      Usuń
  10. Miałam próbki, które lubiłam używać, zanim po Merz Spezial mnie wysypało ;/ na lato się nadaje, ale jeśli ktoś nie ma problemu z mankamentami, które potrzebują mocniejszego krycia, choć czasem wystarczy korektor, no i tak jak piszesz, tłuste cery będą niepocieszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Merz Special? Jestem zdziwiona, pierwsze słyszę...
      Czyli mamy takie samo zdanie :)

      Usuń
  11. Uwielbiam ten podkład, jeden z moich ulubionych na lato choć u mnie i zimą się świetnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie byłby troszkę za słaby, bo zimą mam tendencję do pękających naczynek i mocnego zaczerwienienia ;)

      Usuń
  12. Ja też go lubię a jeszcze bardziej tą wersję żelową ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko nie rozświetlenie i bez tego blask ode mnie bije XD
    Ale taką promocją bym nie pogardziła ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam próbkę i przymierzałam się do zakupu ale jakoś o nim zapomniałam, teraz używam Clinique i jest genialny ale nie wiem czy kupię ponownie ze względu na cenę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupilam ostatnio ten podklad i jestem strasznie zawiedziona. Mam kolor 51, ktory nie dosc ze jest ciut za ciemny to jeszcze wychodza mi z niego na twarzy pomaranczowe tony. Cholernie wchodzi w pory, podkresla meszek na twarzy(nawet nie wiedzialam ze taki mam!) a do tego nie kryje w ogole. No i mam wrazenie ze mnie zapycha. Kupilam jego i korektor do kompletu i sa to wyrzucone pieniadze. Trzeba bylo grzecznie czekac na paczke z kremami BB...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)