niedziela, 4 sierpnia 2013

Miesiąc w zdjęciach - lipiec 2013

W tym miesiącu zebrało się dużo zdjęć, bo jak część z Was wie - byłam w Londynie! Było naprawdę cudownie, atmosfera miasta i architektura skradła moje serce. Do tego to poczucie humoru i uprzejmość Brytyjczyków są niesamowite! Jeśli będę miała okazję polecieć tam jeszcze raz, zrobię to bez zastanowienia :) 






Największe zalety lata? Słońce i owoce! W tym miesiącu wykorzystywałam każdą okazję do tego, by zajadać się owocami - pysznie i zdrowo :)
Kolejne zdjęcia to fotorelacja z koncertu Iron Maiden z Gdańsku. Zespół zaprezentował niesamowite show, bo oprócz genialnej muzyki było również zmienianie strojów, wystroju sceny i ogień! Coś niezwykłego. Postanowiłam z tej okazji kupić koszulkę z trasy, lubię tego typu pamiątki, a do tego mam nowy ciuch :D Poza tym moja siostra podarowała mi nagranie koncertu z 1988 - oglądając je, ma się wrażenie, że przeniosło się w czasie...
Na samym dole dowody leniuchowania: Franek śpiący przez większą część dnia z powodu temperatur i ja, leżąca z powodu niechęci ruszenia się gdziekolwiek w 30 stopniach Celsjusza :D




A tu już zdjęcia z Londynu: najpierw widok z lotu ptaka, czyli właściwie same chmury, potem widok z double decker'a, na koniec widok na Big Ben'a i Tower Bridge. Oczywiście była degustacja niedostępnej w Polsce Coca Coli Cherry oraz owocków z lodówki (nic innego nie chciało się jeść, było po prostu za gorąco).






Nowa część Londynu wygląda jak kadry filmów nagrywanych z Nowym Jorku... Nie chciałam stamtąd odchodzić! Ale gdy skryłam się do cienia, pozwoliłam sobie na Tripple Caramel ze Starbucks'a (gratka dla miłośników karmelu w każdej postaci, czyt. mua). Ostatniego dnia jadłam też przepyszne sushi - jeśli się wybieracie, polecam Wam sieć restauracji Wasabi :)
W Polsce przyszedł czas na leżing, plażing, smażing! Nie ma co narzekać na polskie morze, jest naprawdę sympatycznie. A na koniec samojebka i ostatnia wyprawa do kina na Iluzję.


A jak Wam minął ten miesiąc?

peace&love,
Rebellious lady


6 komentarzy:

  1. heh, 3 lata siedzę w UK, a w Londynie jeszcze nie byłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To koniecznie powinnaś się tam wybrać, zwłaszcza, że masz tak blisko! :D

      Usuń
    2. wiesz jak to jest: praca,praca, praca. a jak już mam jakieś wolne, wolę przyjechać do Polski ;)

      Usuń
  2. Londyn jest jedyny w swoim rodzaju - dla mnie to idealne miejsce do życia - mam nadzieję, że jeszcze to marzenie będę miała możliwość spełnić :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)