poniedziałek, 4 marca 2013

Message in a bottle

Gdy mam chandrę, zły dzień i nic się nie układa, pozwalam sobie czasami na jakiś spontaniczny zakup. Poprawia mi humor, który niestety ostatnio jakoś ciągle mi się psuje. Takim zakupem był ten piękny lakier Inglot 988 - cudowny, głęboki turkus, trochę butelkowa zieleń. Czasami zastanawiam się, czy jest on bardziej zielony, czy niebieski...





1. Dostępność - 1 (wyspy i sklepy Inglota)
2. Cena - 0 (wiem, że dla większości dziewczyn 20 zł to za wysoka cena jak na lakier, ale to w końcu 15 ml...)
3. Kolor - 1 (głęboki, trudny do określenia morski odcień turkusu/zieleni)
4. Aplikacja - 1 (przyjemna)
5. Pędzelek - 1 (zwykły)
6. Krycie - 1 (w normie)
7. Wysychanie - 1 (w normie)
8. Współpraca z innymi preparatami - 1 (bez zarzutów)
9. Trwałość - 1 (po trzech dniach miałam starte końcówki, ale nadawał się jeszcze do noszenia przez następne 2 dni)
10. Zmywanie - 1 (w normie)

Moja ocena: 9/10


Muszę przyznać, że ostatnio Inglot bardzo podskoczył w liście moich ulubionych marek lakierowych i aktualnie zajmuje pierwszą pozycję razem z Color Club, które niestety są już trudniejsze w dostaniu (ja zazwyczaj kupuję je w TK Maxx). Serdecznie Wam polecam - nawet, jeśli 20 zł to dla Was kosmiczna cena za lakier, to jest to dobry zakup, bo po pierwsze macie aż 15 ml, a po drugie lakiery nie gęstnieją! Używam egzemplarza, który dostałam od mojej siostry (znudził się jej) - ma dwa lata i nadal jest dobry! Nie uwierzyłabym, gdybym nie miała go na paznokciach... Także sądzę, że to dobry biznes i suma summarum to bardzo się opłaca.

A skoro mamy butelkową zieleń, to dodaję odpowiednią piosenkę :)





Jestem ciekawa, jakie odcienie mi polecicie :)


peace&love,
Rebellious lady

20 komentarzy:

  1. Zakupy są dobrą terapią :) Prawie zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor, ale jak dla mnie cena kosmiczna :(


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba, aż żal zmywać :P

      Usuń
  4. trwałość Inglota jest faktycznie niesamowita, ja mam baaardzo stare lakiery od nich i są ciągle dobre do użytku :)
    Bardzo ładny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za takie lakiery warto zapłacić te 20 zł :)

      Usuń
  5. Dla mnie to morski ;)
    Kolor baaardzo w moim guście. A Inglota lakierów niestety jeszcze nie próbowałam, sama nie wiem czemu, chyba właśnie ta cena odstrasza ;) ale chyba się skuszę, skoro chwalisz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna zieleń :) Ale u mnie niestety ostatnio Inglot nie popisał się trwałością na paznokciach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... U mnie nigdy nie ma z tym problemu :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy kolor. Kiedyś w zamierzchłych czasach lakiery Inglota nie powalały jakością, ale teraz jest duuuża poprawa. Warto wydać trochę więcej aby móc cieszyć się wydajnością i trwałością.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow ! świetny blog! Cudowne zdjęcia i takie ciekawe wpisy.. podziwiam.
    Byłoby miło gdybyś odwiedziła mojego bloga :) zapraszam na is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny kolor, cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam ten odcień, ładny:). Ja akurat tak średnio lubię lakiery z Inglota, wyprobowałam ich naprawdę sporo i na moich paznokciach zawsze średnio się trzymają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy też od płytki paznokciowej i czynności, które wykonujemy, więc u każdego będzie się trzymać inaczej :)

      Usuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)