poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Wybierz mnie!

Co prawda planowałam recenzję Beam Me Scotty!, ale ostatnio pisała o nim kleopatre, więc będzie za jakiś czas :)

O tym lakierze słyszałam mnóstwo opinii, to chyba najsławniejszy odcień jeśli chodzi o lakiery Essence. Podobno idealny zamiennik Zoya Charla. O czym mowa? Oczywiście o 38 Choose Me!




1. Dostępność - 1 (szafy Essence - Drogeria Natura)
2. Cena - 1 (5,49 zł za 5 ml)
3. Kolor - 1 (srebrne drobinki zatopione w turkusowej bazie opalizującej na zielony)
4. Aplikacja - 1 (bez problemów)
5. Pędzelek - 1 (bardzo wygodny)
6. Krycie - 1 (standardowo, 2 warstwy)
7. Wysychanie - 1 (dość szybkie)
8. Współpraca z innymi preparatami - 1 (bez problemów)
9. Trwałość - 1 (świetna! 4 dni + plaża; na zdjęciu 3 dzień noszenia)
10. Zmywanie - 1 (dla leniwych polecam metodę z folią aluminiową)

Moja ocena: 10/10

W pełni zasłużona najwyższa ocena. Polecam wszystkim. Zdradzę Wam, że to nie jedyny lakier tej firmy, który sobie cenię. Ale o tym innym razem ;)


peace&love,
Rebellious lady

20 komentarzy:

  1. A ja jeszcze go nie mam, nieładnie - trzeba to nadrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za olinkowanie:*

    O Choose Me też kiedyś pisałam:D Jest boski, to lakierowy geniusz:D I z niecierpliwością czekam na notkę o twoim innym ulubionym lakierze z Essence:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i jutro maluję nim pazurki... chyba ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Paramore - Koniecznie, do sklepu marsz! :D

    kleopatre - Zgadzam się z Tobą, jest świetny. Notka już niedługo :)

    Emka - Musisz nim pomalować, przecież krzyczy "wybierz mnie!" ;)

    Cammie - Mi też się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. klasyk - nie ma osoby której by się nie podobał, albo żeby nikt z wielkim zainteresowaniem rzucił na niego okiem. Ładnie wygląda na opalonych stopach :) i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jakoś nie umiałabym w takim na codzień chodzić ;). Ale kolorek bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. a przyglądałam mu się przez kilka tygodni i się nad nim zastanawiałam :( i teraz go już nie ma u mnie :( Pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jak podeszłam do półki wybór tego lakieru był oczywisty :D Chociaż nazwę przeczytałam dopiero po powrocie do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, ale mimo że lubię nosić takie kolory na paznokciach w tym nie poszłabym wszędzie. Mam na myśli, że na bardziej formalne spotkania jest jednak zbyt szalony. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny ten kolor ! Szkoda że ja nie mam dostępu do Natury :( I mimo, że nie jestem pazurkowa maniaczką to chętnie bym się w ten lakier zaopatrzyła:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:):*

    OdpowiedzUsuń
  11. shinodka - Na stopach jeszcze nie próbowałam, ale już niebawem... ;)

    Zzielona - Ja też tak myślałam, ale okazało się, że mogę :)

    kocia puderniczka - Zgadzam się z Tobą w 100% :)

    Elżbieto - U mnie też przez jakiś czas go nie było, czekaj na dostawę.

    hatsu-hinori - Ja za to uwielbiam podchodzić do szafy i czytać każdą nazwę po kolei ;)

    redhead - No tak, na formalne spotkania to troszkę za dużo :)

    Eve - Może szukaj w wymiankach?

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny lakier! wygląda cudnie na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak mogłam go przeoczyć w szafie Essence, on jest...genialny :O !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. vilandre - Mi też się podoba :)

    Natalia - Niby taki niepozorny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pod wpływem Twojej recenzji kupiłam ten właśnie odcień. Podoba mi się strasznie - mogę patrzeć na niego bez przerwy i w przeciwieństwie do innych lakierów essence trzyma się już 4 dzień bez zarzutu (!), mam tylko jeden problem - do niczego mi nie pasuje:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, 4 dni... u mnie trzyma się jakieś 10 godzin :P może po kuracji NailTekiem będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawia mi radość - napisz coś od siebie :)
(brak weryfikacji obrazkowej)